W czasie tworzenia zaproszeń tzw. "pergaminów" robiłam także wersję granatową. Niestety - na zdjęciach można mnie posądzić nawet o czerń, natomiast w rzeczywistości ten granat był po prostu bardzo ciemny :)
Połączenie niebieskiego i bieli bardzo mnie kusiło - jeszcze myślałam żeby zmienić na coś innego, ale finalnie zostawiłam to, co podobało mi się od pierwszego wejrzenia. Tradycyjnie, przy tym szablonie użyłam papieru o gramaturze ponad 250 jako bazy, natomiast reszta elementów jest wykonana na perłowym papierze.
Element dekoracyjny to napis i wstążeczka z białym kwiatkiem - które są proste, nieprzesadzone i bardzo eleganckie. Zaproszenie może być wykorzystane przy mniej lub bardziej oficjalnych wydarzeniach.
W środku również treść zaproszenia wykrajana wzorem a'la pergamin. Uwielbiam go :)
środa, 11 września 2019
wtorek, 23 lipca 2019
Zaproszenie z różą i wstążką - kolor łososiowy
Tym razem znów w tematyce zaproszeń. Tym razem lekkie 3D - w postaci różyczki w rogu. Zaproszenie bardzo delikatne, z pastelowymi wzorami. Idealne na przyjęcie urodzinowe, ślubne, chrzciny czy inne, bardziej kobiece uroczystości.
Zaproszenie wykonane z twardego, prążkowanego papieru jako bazy. Zdobienia wykonane własnoręcznie - tusz okazał się być dość tłusty, wydajny więc musiałam odczekać dłuższą chwilę, żeby zaschnął.
W środku zaszalałam i wypełniłam krawędzie tym samym tuszem i stemplami. Musiałam jakiś czas odczekać - bo tak jak wspominałam, tusz był dość mokry i musiał swoje wyleżeć. Finalnie bardzo podoba mi się efekt delikatnego rozmycia, które powstało podczas stemplowania treści zaproszenia.
Całość ma tylko jedną wadę - w postaci pakowania do koperty. Z taką różyczką, trzeba odpowiednio zapakować takie zaproszenie. Następnym razem wypróbuję bardziej płaską wersję. Ale nie ukrywam, ta różyczka robi bardzo duży efekt :)
środa, 10 lipca 2019
Karnet - lekcje szycia
Do kompletu, w ramach podziękowań przygotowałam również karnet na lekcje szycia u znanej krawcowej w okolicy.
Jak widać - koncepcja ta sama, jak w przypadku niebieskiego karnetu. Tutaj głównym kolorem jest blady róż. Znalazłam świetne stempelki w kształcie guzików - i korzystałam z nich bez umiaru. Przy okazji dokupiłam też dość nietypowe stempelki o tematyce krawieckiej. Sam gorset spodobał mi się tak bardzo, że wymieniłam tusz, żeby złapać wszystkie detale tego stempelka.
Karnet przygotowałam na kartonie o grubości ok 300g - więc jest to bardzo solidna kartka. Dobrałam identyczne wstążeczki jak przy angielskim formacie i w sumie, tu chyba jestem nawet bardziej zadowolona z tej pracy. Obdarowana również zachwycona :)
Tył wykonany na podobny sposób - lekcji jest 7, więc jako ostatnią kratkę dodałam stempelek z tej samej, krawieckiej tematyki. W sumie uważam, że projekt jest baaardzo udany. Połączenie tej kolorystyki zrobiło na mnie duże wrażenie.
poniedziałek, 17 czerwca 2019
Karnet - lekcje angielskiego
Teraz pracowałam nad projektem z troszkę innej bajki - karnety, w formie jednej, sztywnej kartki. Oczywiście ten karnet jest mocno tematyczny - chodzi o lekcje języka angielskiego w ramach prezentu.
Jako bazę zastosowałam papier kartonowy o gramaturze około 300. Bardzo fajnie mi się na nim pracowało - był na tyle ładny kolorystycznie, że tylko delikatnie go pocieniowałam tuszami. Szukałam odpowiedniej barwy błękitu - żeby za bardzo nie gryzł mi się z brązowymi elementami. Zastosowałam najzwyklejszy, kolorowy blok techniczny.
W tym przypadku detale robią całą robotę - kawałek wstążki jednej, drugiej; jakaś słomka no i juta. Całą reszta to papier dobrej jakości i stempelek, którego się troszkę naszukałam - chciałam dać coś symbolicznego, żeby kojarzyło się z Anglią. Co może być lepszego niż Big Ben? :)
Tak jak na początku zaznaczyłam - karnet jest jedno-kartkowy. Nie otwiera się, jak to ma miejsce w kartkach okolicznościowych czy zaproszeniach. Na drugiej stronie jest prosty spis przygotowany, do odhaczenia 7 lekcji w szkole językowej. Fajny prezent - nie dość że jest pamiątka, to jeszcze karnecik jest bardzo praktyczny.
czwartek, 30 maja 2019
Zaproszenie biało-fioletowe
Tym razem delikatniej - w kolorach delikatnego fioletu. Chciałam poeksperymentować z robieniem zaproszenia pod konkretny kolor - i udało się. Najbardziej jestem zadowolona z imiennego kwiatka - wymieszałam różne tusze i ozdobiłam krawędzie stempelkami w kształcie fantastycznych liści.
Element, który rzuca się w oczy i zdobi zarówno przód jak i tył to wstążeczki w stylu koronkowym. Tutaj chciałam zobaczyć zestawienie białej wstążki na białym papierze - i następnym razem, chyba zdecyduję się dla eksperymentu na wyraźniejsze tło, bo niestety wstążeczka nie jest bardzo widoczna.
Natomiast wewnątrz znów postawiłam na wycinankę z maszyny - tak wiem, wzór jest już nudny, ale tak mi się podoba, że go używam do upadłego :) Na krawędziach zastosowałam ten sam motyw z tuszem i stempelkami, co przy imiennej zawieszce.
Jest delikatnie, ładnie, schludnie. Kobieco :)
wtorek, 21 maja 2019
Kartka z życzeniami - lamy
Bo kto powiedział, że kartka z życzeniami ślubnymi musi być tylko na poważnie? Na pewno nie ja :) Ile pomysłów - tyle realizacji. Tym razem kolorystyka w bieli, ale z mocnym dodatkiem fioletu, różu i srebra.
Do kartki użyłam grubego, dekoracyjnego papieru jako bazę. Jako tło wykonałam sama wzorek - ze stempelków z kryształkami różnego typu. Zastosowałam tutaj tusze koloru różowego, fioletowego i srebrnego. Natomiast same wycinanki zrobiłam na grubym papierze różowym, stemplując srebrnym brokatem gwiazdki i napisy. Natomiast same lamy - główna atrakcja wieczoru - to naklejki, dorwane przy któryś zakupach.
Natomiast środek - klasycznie, z kartkę pod kolor całej stylizacji z dość... oryginalnymi życzeniami.
Mam nadzieję, że kartka dość mocno się wyróżni :)
niedziela, 7 kwietnia 2019
Zaproszenie rustykalne motyle
Brąz i zabawa tuszem to jednak obszar, w którym najczęściej się bawię i eksperymentuje. Tutaj na myśl, jak widzę to zaproszenie przychodzi mi stwierdzenie "wiejska kartka". Nie wiem czemu, ale ten opis mi jakoś najbardziej oddaje klimat :)
Wszystko utrzymane w jednej kolorystyce - przez chwilę eksperymentowałam z kolorem przewodnim, ale pozostałam w mniej krzykliwej wersji. Zostawiłam napis i koralik w kolorze ciemnego brązu - bo mają swój urok. Sama czcionka nie do końca mi pasuje w tym projekcie - ale to jeszcze kwestia pobawienia się różnymi stylami.
Sam tył klasycznie jest pociągnięty wstążką - w takich projektach lubię dbać o każdy szczegół, żeby zaproszenie prezentowało się jak najlepiej.
Natomiast wewnątrz tradycyjnie moja ulubiona kształtka-pergamin, która chyba za chwilę po prostu się zużyje :) Dość mocno bawiłam się cieniowaniem - sam papier był perłowy, ecru natomiast początkowo korzystałam z 2 odcieni brązu. Potem zdecydowałam, że czarny będzie lepszą opcją - i tak tuszowanie jest praktycznie na całych elementach, a nie samych krawędziach.
Całość zaproszenia bardzo mi się podoba i wykończenie jest na najwyższym poziomie. Najbardziej zadowolona jestem z eksperymentowania z tuszami - bo zawsze jest ten lęk, że można przesadzić. Tu efekt był dla mnie piorunujący i na pewno jeszcze wrócę do tego projektu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















