środa, 10 lipca 2019

Karnet - lekcje szycia

Do kompletu, w ramach podziękowań przygotowałam również karnet na lekcje szycia u znanej krawcowej w okolicy.


Jak widać - koncepcja ta sama, jak w przypadku niebieskiego karnetu. Tutaj głównym kolorem jest blady róż. Znalazłam świetne stempelki w kształcie guzików - i korzystałam z nich bez umiaru. Przy okazji dokupiłam też dość nietypowe stempelki o tematyce krawieckiej. Sam gorset spodobał mi się tak bardzo, że wymieniłam tusz, żeby złapać wszystkie detale tego stempelka.


Karnet przygotowałam na kartonie o grubości ok 300g - więc jest to bardzo solidna kartka. Dobrałam identyczne wstążeczki jak przy angielskim formacie i w sumie, tu chyba jestem nawet bardziej zadowolona z tej pracy. Obdarowana również zachwycona :)



Tył wykonany na podobny sposób - lekcji jest 7, więc jako ostatnią kratkę dodałam stempelek z tej samej, krawieckiej tematyki. W sumie uważam, że projekt jest baaardzo udany. Połączenie tej kolorystyki zrobiło na mnie duże wrażenie.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Karnet - lekcje angielskiego

Teraz pracowałam nad projektem z troszkę innej bajki - karnety, w formie jednej, sztywnej kartki. Oczywiście ten karnet jest mocno tematyczny - chodzi o lekcje języka angielskiego w ramach prezentu.


Jako bazę zastosowałam papier kartonowy o gramaturze około 300. Bardzo fajnie mi się na nim pracowało - był na tyle ładny kolorystycznie, że tylko delikatnie go pocieniowałam tuszami. Szukałam odpowiedniej barwy błękitu - żeby za bardzo nie gryzł mi się z brązowymi elementami. Zastosowałam najzwyklejszy, kolorowy blok techniczny.


W tym przypadku detale robią całą robotę - kawałek wstążki jednej, drugiej; jakaś słomka no i juta. Całą reszta to papier dobrej jakości i stempelek, którego się troszkę naszukałam - chciałam dać coś symbolicznego, żeby kojarzyło się z Anglią. Co może być lepszego niż Big Ben? :)


Tak jak na początku zaznaczyłam - karnet jest jedno-kartkowy. Nie otwiera się, jak to ma miejsce w kartkach okolicznościowych czy zaproszeniach. Na drugiej stronie jest prosty spis przygotowany, do odhaczenia 7 lekcji w szkole językowej. Fajny prezent - nie dość że jest pamiątka, to jeszcze karnecik jest bardzo praktyczny.

czwartek, 30 maja 2019

Zaproszenie biało-fioletowe

Tym razem delikatniej - w kolorach delikatnego fioletu. Chciałam poeksperymentować z robieniem zaproszenia pod konkretny kolor - i udało się. Najbardziej jestem zadowolona z imiennego kwiatka - wymieszałam różne tusze i ozdobiłam krawędzie stempelkami w kształcie fantastycznych liści.


Element, który rzuca się w oczy i zdobi zarówno przód jak i tył to wstążeczki w stylu koronkowym. Tutaj chciałam zobaczyć zestawienie białej wstążki na białym papierze - i następnym razem, chyba zdecyduję się dla eksperymentu na wyraźniejsze tło, bo niestety wstążeczka nie jest bardzo widoczna.


Natomiast wewnątrz znów postawiłam na wycinankę z maszyny - tak wiem, wzór jest już nudny, ale tak mi się podoba, że go używam do upadłego :) Na krawędziach zastosowałam ten sam motyw z tuszem i stempelkami, co przy imiennej zawieszce.


Jest delikatnie, ładnie, schludnie. Kobieco :)

wtorek, 21 maja 2019

Kartka z życzeniami - lamy

Bo kto powiedział, że kartka z życzeniami ślubnymi musi być tylko na poważnie? Na pewno nie ja :) Ile pomysłów - tyle realizacji. Tym razem kolorystyka w bieli, ale z mocnym dodatkiem fioletu, różu i srebra.


Do kartki użyłam grubego, dekoracyjnego papieru jako bazę. Jako tło wykonałam sama wzorek - ze stempelków z kryształkami różnego typu. Zastosowałam tutaj tusze koloru różowego, fioletowego i srebrnego. Natomiast same wycinanki zrobiłam na grubym papierze różowym, stemplując srebrnym brokatem gwiazdki i napisy. Natomiast same lamy - główna atrakcja wieczoru - to naklejki, dorwane przy któryś zakupach.


Natomiast środek - klasycznie, z kartkę pod kolor całej stylizacji z dość... oryginalnymi życzeniami.


Mam nadzieję, że kartka dość mocno się wyróżni :)

niedziela, 7 kwietnia 2019

Zaproszenie rustykalne motyle

Brąz i zabawa tuszem to jednak obszar, w którym najczęściej się bawię i eksperymentuje. Tutaj na myśl, jak widzę to zaproszenie przychodzi mi stwierdzenie "wiejska kartka". Nie wiem czemu, ale ten opis mi jakoś najbardziej oddaje klimat :)


Wszystko utrzymane w jednej kolorystyce - przez chwilę eksperymentowałam z kolorem przewodnim, ale pozostałam w mniej krzykliwej wersji. Zostawiłam napis i koralik w kolorze ciemnego brązu - bo mają swój urok. Sama czcionka nie do końca mi pasuje w tym projekcie - ale to jeszcze kwestia pobawienia się różnymi stylami.


Sam tył klasycznie jest pociągnięty wstążką - w takich projektach lubię dbać o każdy szczegół, żeby zaproszenie prezentowało się jak najlepiej.


Natomiast wewnątrz tradycyjnie moja ulubiona kształtka-pergamin, która chyba za chwilę po prostu się zużyje :) Dość mocno bawiłam się cieniowaniem - sam papier był perłowy, ecru natomiast początkowo korzystałam z 2 odcieni brązu. Potem zdecydowałam, że czarny będzie lepszą opcją - i tak tuszowanie jest praktycznie na całych elementach, a nie samych krawędziach.


Całość zaproszenia bardzo mi się podoba i wykończenie jest na najwyższym poziomie. Najbardziej zadowolona jestem z eksperymentowania z tuszami - bo zawsze jest ten lęk, że można przesadzić. Tu efekt był dla mnie piorunujący i na pewno jeszcze wrócę do tego projektu.

czwartek, 21 marca 2019

Zaproszenie biało-brązowe

To zaproszenie długo za mną chodziło - było już w głowie, gdy robiłam je w wersji różowej i czarnej. Chciałam je wykonać najbardziej starannie jak się da, unikając błędów z poprzednich wersji (np. wybór kleju). Ten przykład uważam za wzorowo wykonany :)


Kolorystyka, która jest mi prawie najbliższa (nad brązem króluje u mnie tylko zieleń). Długo szukałam odpowiednich stempelków, żeby stworzyć fajny papier, który tutaj jest głównym elementem dekoracyjnym.


Całość dopina wstążeczka, którą oczywiście trzeba zdjąć, żeby przeczytać treść zaproszenia. Samo hasło "zaproszenie" zostało wycięte specjalną kształtką - ale tu chyba na zdjęciach jest średnio widoczne (na krawędziach wzór tzw. "szycia").


Sam środek wykonany w ten sam sposób jak w poprzednich wzorach - ale widzę, że jedynym minusem jest odpowiedni dobór koloru tuszu (mimo wszystko, wyszedł jaśniejszy niż chciałam). No nic, trzeba szukać i eksperymentować z kolorami :)


No i na końcu - tył zaproszenia. W pełni udany, bo w końcu znalazłam idealny klej, który nie zostawia śladów :)


Myślę, że do tego projektu wrócę nieraz. Zostało sporo papieru brązowo-drewnianego :)

czwartek, 7 marca 2019

Zaproszenie z łabędziami - różowe

Tym razem bardziej sztampowo i w modnych klimatach - bo kto nie widział zaproszeń w różowym kolorze z łabędziem? :) Kartka sama w sobie jest bardzo prosta, a główną dekoracją jest para łabędzi, w której brakuje mi tylko piórek.


Cała kolorystyka to tylko róż i biel - chyba najbardziej popularna kompozycja kolorów, jeśli chodzi o wesele. Same łabędzie, skoro już nie mają piórek - są ozdobione brokatem, żeby "coś" się mieniło w tym zaproszeniu.


Sam środek tym razem zaryzykowałam - i również zrobiłam klasycznie, to znaczy po prostu treść zaproszenia wydrukowana na bazie, zamiast wycinania z kształtek na maszynie. Chyba ta opcja podoba mi się bardziej.


Nie spodziewałam się, że efekt tej kartki, która z góry miała miano "sztampowej" tak miło mnie zaskoczy :)